Portret Antoniego Wiwulskiego, twórcy Pomnika Grunwaldzkiego
- z cyklu "Z ikonografii Bitwy pod Grunwaldem"
W zbiorach muzeum w Oblęgorku zachował się niewielki szkic piórkiem wykonany przez Henryka Sienkiewicza. Przedstawia popiersie z profilu, bardzo szczupłego, młodego mężczyzny z brodą. W lewym górnym rogu znajduje się podpis: „Wiwulski” (wykonany ręką żony pisarza Marii Babskiej).
 |
Henryk Sienkiewicz,
Rysunek ”Antoni Wiwulski”,
piórko, atrament, ok. 1910,
15,9 x 22,9 cm, MNKi/S/849 |
Skreślony na papierze pośpiesznie,
ad hoc rysunek, dowodzi niemałych zdolności plastycznych Sienkiewicza: dobrego zmysłu obserwacji, oraz umiejętności syntezy formy. Pisarz trafnie uchwycił chorobliwe wychudzenie artysty i celnie, kilkoma zaledwie kreskami - scharakteryzował anemiczność jego przygarbionej postury.
 |
Fotografia Antoniego Wiwulskiego,
1910 r. |
Rzeźbiarz i architekt - Antoni Wiwulski (1877-1919) urodził się w Tot’mie na dalekiej północy Rosji. Ukończył gimnazjum jezuickie w Chyrowie w Galicji, a następnie w latach 1897-1901 studiował architekturę na Politechnice w Wiedniu. W 1902 roku wyjechał do Paryża, gdzie przez sześć lat studiował rzeźbę w École des Beaux-Arts. Pomimo nękającej go wówczas biedy i gruźlicy, pracował bardzo intensywnie, wystawiając na Paryskim Salonie (1904), oraz w kraju. Nawiązał także stosunki z paryską polonią. W 1908 roku, w salonie Władysława Mickiewicza, poznał Ignacego Paderewskiego, co okazało się faktem przełomowym w jego życiu.
 |
Fotografia Ignacego Paderewskiego,
1910 r. |
Stojący u szczytu sławny wirtuoz zaprosił rzeźbiarza do swojej posiadłości w szwajcarskim Morges, gdzie zwrócił się do niego z propozycją wykonania pomnika mającego upamiętnić 500-lecie bitwy pod Grunwaldem. Z zamiarem takiej fundacji Paderewski nosił się od bardzo młodych lat, odkładając w tym celu niewielką kwotę z każdego honorarium. Według relacji z epoki, początkowo Wiwulski uznał nieoczekiwaną ofertę Paderewskiego jedynie za zwrot grzecznościowy.
Zdziwił się więc trochę, gdy nazajutrz kazał Paderewski oranżerię w Morges przerabiać na pracownię, a po kilku dniach przyszedł zapas gliny. Wtedy wziął się Wiwulski do powtórnego czytania Krzyżaków Sienkiewicza. Chciał się wczuć w wiek XV, a jeszcze bardziej w te pierwotność heroiczną, która go zawsze olśniewała w epopei Sienkiewicza. Gdy już Krzyżaków miał w mózgu i w mięśniach, wziął się do pracy.
(Wieniec Grunwaldzki z 1910 roku, Kraków 1910, s.136)
 |
Fotografia Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie,
1910 r. |
Pomnik powstał w ciągu następnych dwóch lat (1909-10) w Paryżu. Choremu artyście pomagali w pracy Bolesław Stanisław Bałzukiewicz i Franciszek Ksawery Black. Po odlaniu figur przez francuską firmę Malleset et Ci-e, rzeźby przewieziono do kraju pociągiem. Odsłonięcie Pomnika Grunwaldzkiego 15 lipca 1910 roku w Krakowie stało się wielką manifestacją patriotyczną, w której wzięło udział około 150 tys. Polaków. Podczas uroczystości Ignacy Paderewski wygłosił płomienne przemówienie, które stało się początkiem jego późniejszej kariery politycznej. Nazwisko rzeźbiarza stało się znane.
W następnych latach Wiwulski poświęcił się głównie działalności architektonicznej, wznosząc kaplicę w Szydłowie na Żmudzi oraz (niedokończony) kościół Serca Jezusowego w Wilnie. Był także autorem niezrealizowanych projektów: Kościoła Jezuitów w Krakowie i Kaplicy nad Morskim Okiem. Artysta był także twórcą monumentalnych Trzech Krzyży, postawionych w 1916 na Górze Trzykrzyskiej w Wilnie.
Trwałe miejsce w historii sztuki osiągnął jednak przede wszystkim dzięki realizacji Pomnika Grunwaldzkiego. Podjęcie tak poważnego przedsięwzięcia przez nieznanego nikomu artystę wywołało wtedy wiele wątpliwości. „Tygodnik Ilustrowany” pytał wprost:
Wiwulski – kto to? Dla uchronienia rzeźbiarza przed presją krytyki – pomnik do końca budowy był niedostępny i zakryty.
Dziś możemy się tylko domyślać, że na decyzji Paderewskiego, oprócz widocznych zdolności młodego artysty - mogły zaważyć także jego trudne warunki życiowe. Dla wielu naszych osobistości, wspieranie młodej sztuki polskiej było wówczas niemal narodowym obowiązkiem. Szlachetny gest Paderewskiego, zyskał zapewne szczególne uznanie Henryka Sienkiewicza, który był wyjątkowo uwrażliwiony na trudny los artystów chorych na gruźlicę (ufundował dla nich stypendium). Z korespondencji pisarza można przypuszczać, że poznał on rzeźbiarza właśnie w okresie jego pracy nad krakowskim pomnikiem.
W 1919 roku Antoni Wiwulski pomimo zagrożonego zdrowia zaciągnął się do wojska. Według zachowanych przekazów, stojąc w mroźną noc na posterunku - oddał swój płaszcz drugiemu żołnierzowi. Zmarł w aurze świętości, 10-go stycznia 1919 roku, kilka dni po opanowaniu Wilna przez Sowietów.
Opracowała Małgorzata Gorzelak