"Dom Jana Matejki"
- z cyklu "Z ikonografii Bitwy pod Grunwaldem"
Dr Adolf Sternschuss, „Dom Jana Matejki”, Kraków, Drukarnia „Czasu” Franciszka Kluczyckiego i sp. pod zarządem Józefa Łakocińskiego, 1898 r., Nakładem Tow. Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, MHS nr biblioteczny 439
 |
Okładka przewodnika z dedykacją dla Henryka Sienkiewicza
oraz z jego szkicem portretowym wykonanym
przez Włodzimierza Tetmajera (?) |
W zbiorach Muzeum Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku zachował się unikatowy egzemplarz pierwszego przewodnika po Domu-Muzeum Jana Matejki w Krakowie. Jego autorem jest dr Adolf Sternschuss (1873-1915), członek Zarządu Towarzystwa im. Jana Matejki, doktor prawa, kolekcjoner dzieł sztuki, legionista (zginął w bitwie pod Kuklami). Na okładce przewodnika, w łukowatym wycięciu, znajduje się skreślona jego ręką dedykacja:
„Henrykowi Sienkiewiczowi / na pamiątkę odczytu wygłoszonego / na dochód Domu Matejki / składa / Autor.”
Poniżej (także w wycięciu okładki) wklejony jest rysunek piórkiem, przedstawiający brodatego mężczyznę w szerokim płaszczu i w kapeluszu, z torebką przewieszoną przez tors, siedzącego na ławce. Jest to prawdopodobnie Henryk Sienkiewicz (?), aczkolwiek szkic sprawia wrażenie robionego raczej z pamięci, niż bezpośrednio z natury (nietypowy jest strój, inne są stopy i dłonie). Rysunek sygnowany jest w prawym, dolnym roku „W.T.” (prawdopodobnie Włodzimierz Tetmajer).
 |
Frontispis i strona tytułowa przewodnika z widocznym
znakiem własnościowym biblioteki oblęgoreckiej. |
W środku zwraca uwagę frontispis z autoportretem Jana Matejki (z 1892 roku) oraz - na stronie tytułowej - okrągła pieczątka przedstawiająca: „S” pod koroną, nad którym znajduje się półkolisty napis „Oblęgorek”. Jest to dawny znak własnościowy oblęgoreckiej biblioteki. Treść przewodnika zawierała krótką biografię artysty, historię tworzenia muzeum, a także krótkie omówienie (ograniczonej wówczas) ekspozycji.
Odczyt, wspomniany przez Adolfa Sternschussa w dedykacji dla pisarza, miał miejsce 27 kwietnia 1900 roku w krakowskich Sukiennicach. Tego dnia - przed wielkim płótnem Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem” - Henryk Sienkiewicz przeczytał epilog (ukończonych zaledwie miesiąc wcześniej) „Krzyżaków”. Prasa relacjonowała:
Z chwilą, gdy Sienkiewicz ukazał się na katedrze zabrzmiały żywe i długotrwałe oklaski, a ze wszystkich stron sali posypał się pod jego stopy prawdziwy deszcz kwiatów (...)...zasiadłszy na katedrze rozpoczął czytać swoją rzecz głosem wyraźnym, donośnym i mile dla ucha brzmiącym. (...) Z wolna przed słuchaczami rozwijał się plastycznie i barwnie malowany obraz bitwy pod „Grunwaldem” przypominający zapasy homeryckie i nie ustępujący Trylogii.
(„Czas” 1900, nr 111)
Dochód z odczytu Sienkiewicz przeznaczył na Dom Jana Matejki.
Muzeum-Dom Jana Matejki w Krakowie zaczęto organizować wkrótce po śmierci malarza w 1893 roku. Powołany wówczas Komitet Obywatelski, a następnie Towarzystwo im. Jana Matejki, za główny cel swojej działalności przyjęły wykupienie i zaadaptowanie kamienicy, w której urodził się i żył artysta. Niestety, napływające składki społeczne nie były wystarczające. Ostatecznie kamienicę przy ul. Floriańskiej wykupiono w 1895 roku, tylko dzięki zaciągniętej pożyczce.
Muzeum oficjalnie otwarto w 1898, ale ekspozycja objęła jedynie pomieszczenia na 1 piętrze. Zabrakło pieniędzy na dalsze prace adaptacyjne i remontowe, jak również na powiększanie zbiorów. Organizatorzy ciągle borykali się z dużymi trudnościami finansowymi.
W tej sytuacji dar pisarza posiadał niemałe znaczenie. Przekazana przez niego kwota 1162 koron, stanowiła ponad 1/5 całorocznych wpływów Towarzystwa im. Jana Matejki - za 1900 rok.
Gest Sienkiewicza był hołdem dla malarza, złożonym w uznaniu jego wielkich zasług dla kultury polskiej. Pisarz uważał Jana Matejkę za najlepszego polskiego artystę (
pierwszeństwo należy się Matejce). Cenił zarówno jego niepowtarzalny styl, jak i umiejętność oddania ducha wieku. Toteż niejednokrotnie czerpał z jego twórczości, wykorzystując na przykład przy pisaniu „Krzyżaków” - album „Ubiory w Polsce”. Według przekazów także finałowa scena tej powieści (bitwa pod Grunwaldem) powstała z inspiracji znanym dziełem krakowskiego Mistrza.
Sztuka nasza po raz drugi porusza już ten temat – napisała ówczesna prasa –
a zestawienie dwóch „Grunwaldów” jednego na płótnie, drugiego żywym słowem uwiecznionego i dwóch indywidualności: niespokojnej, nerwowej i dramatycznej Jana Matejki, oraz podniosłej, epickiej i harmonijnej Henryka Sienkiewicza, stanowić będzie niewątpliwie kiedyś przedmiot zajmującego studium porównawczego. A na tym zestawieniu żadna z tych indywidualności i żadne z dzieł wydanych przez tych dwóch artystów „ku podniesieniu serc”, z pewnością nic nie straci.
(„Czas” 1900, nr 111)
Opracowała Małgorzata Gorzelak