|
Wyszukiwarka
Newsletter
Jeśli chciałbyś otrzymywać najświeższe informacje z naszego serwisu podaj swój adres e-mail.
Sponsor

|
Szanowni Państwo!
Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego, oddział Muzeum Narodowego w Kielcach, ogłasza – wojewódzki konkurs fotograficzno-literacki dla uczniów gimnazjów pt.
„Region Świętokrzyski zaprasza!"
Praca ma się składać z 4 fotografii (nie wydruków) o wymiarach 15 x 21 cm przedstawiających miejsca, budynki znajdujące się na terenie woj. świętokrzyskiego, z którymi był związany Stefan Żeromski (nie mniej niż trzy fotografie powinny być związane z architekturą). Dopełnienie fotografii mają stanowić wybrane, spośród 20 podanych, cytaty dotyczące sfotografowanych miejsc lub obiektów - 1 cytat do 1 fotografii. Do prac powinna być także dołączona płyta z fotografiami w formie elektronicznej (z rozszerzeniem „jpg”).
Regulamin konkursu:
- Fotografie na odwrocie powinny być ponumerowane (1-4) i podpisane (imię i nazwisko ucznia, nazwę, adres i numer telefonu szkoły oraz imię i nazwisko nauczyciela, pod którego kierunkiem powstawała praca).
- Cytaty zamieszczone na kartce formatu A4, umieszczone w kolejności zgodnej z numerami fotografii.
- Koperta z pracą powinna zawierać kartkę z imieniem i nazwiskiem ucznia, nazwę szkoły oraz imię i nazwisko nauczyciela.
- Prace należy dostarczyć do Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego w Kielcach, ul. Jana Pawła II 5, 25-013 Kielce w terminie
do 21 maja 2010 r.
Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w terminie
do 28 maja 2010 r. Informacje o nagrodzonych pracach będą przekazane telefonicznie do szkół.
Rozdanie nagród nastąpi
9 czerwca 2010 r. o godz. 12.00 w Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego (Kielce, ul. Jana Pawła II 5). Nagrodzone prace będą eksponowane w Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego.
Telefon kontaktowy:
041-344-57-92, e-mail:
s.zacharz@mnki.pl
CYTATY
- „Las! Nie ma pojęcia co to jest las, kto Łysicy nie widział. Ten ciemny granat, który jest jakby wilgotny wiecznie, bo wiecznie ta mgła po drzewach się wiesza i milcząca jego groza. Duma i duma stara Łysica, straszna, groźna, kamienista i ponura.” „Dzienniki”
- „Kielce! Tyle lat, taka nieskończoność przypomnień, epizodów – śliczne sny i gorycze – wszystko zapisane na kamieniach, na panoramach krajobrazów, na chodnikach ulic.” „Dzienniki”
- „Stary park nakrył się oponą lśniących jasnozielonych liści i hodował w swojej głębi, pełen przecudnych cieniów i świateł, młode kwiaty i trawy.” „Syzyfowe prace”
- „Tuż nad drogą, w chmurach zanurzając czoło, klasztor świętokrzyski kąpie się w promieniach księżyca. Hej, hej – przeszłość!... Chrzęst zbroi, tętent koni, pieśni wojenne niesie echo w puszcze dziewicze…Sosny i buki, kiwając konarami, podają sobie wieść: król tej ziemi idzie bić wroga daleko, daleko… pod Grunwald…” „Dzienniki”
- „Urodziłem się dnia 14 października 1864 roku we wsi Sprawczynie (…) Rodzice moi dzierżawili wówczas wieś Strawczyn o kilkanaście wiorst od Kielc oddaloną.” „Dzienniki”
- „Modrzew, mój ukochany modrzew, przedmiot moich zachwytów, kołysał się tak poważnie, staw, w którym łagodnie siwo zarysowana odbija się Łysica, ujęty tatarakowych ramiona tatarakowych zarośli, nad którym stare wierzby i olbrzymie olchy w niebo strzelają, był tak cichy, kiedy niekiedy tylko płetwą ryby trącony, że zdał mi się jedną srebrną bryłą (…) ” „Dzienniki”
- „Wszystko, co daje, w co bogata młodość przeddwudziestoletnia, przeżyło się tu. Gimnazjum, w które wrosłem sposobem życia i przyzwyczajeniami – od dnia dzisiejszego poczyna być wspomnieniem.” „Dzienniki”
- „(…) po obu stronach wznoszą się olbrzymie ściany gliny. Widać tylko w górze wąski pasek nieba. Po ścianach parowu spinają się osty, pełzali, dzikie zielska (…)wicher sandomierski chodzi dołem, zamiata popielaty pył…” „Dzienniki"
- „Wjeżdżamy pod olbrzymią arkadę, co łączy jeden wał z drugim, dając miejsce wstędze drogi, co się do ziemi przytula ze strachu wobec strasznych kamieni, zawisłych, gotowych stoczyć się i rozbić w proch wszystko…” „Dzienniki”
- „Na widok murów grubych, niezgrabnych zdaje się spoglądać ci w oczy twarz stara, obrzydliwa, ciekawa ze względu na to, że znać na niej cierpienie gorzkie. Nie skarżą się te mury, tylko stoją a patrzą zagadkowymi szczerbami. W bramie, pod jaką się przejeżdża, tkwią jeszcze kule powstańcze z 63[r.]…” „Dzienniki”
- „Szydłów ze starymi mury i olbrzymią basztą zajął moją uwagę. Stara polska ziemia, zakrzepła w ruinach, gada do mnie słowy wyraźnymi” „Dzienniki”
- „Zbliżam się do Chęcin. Ile razy ja już drżałem na widok tych ruin. Zdaje mi się, że cała nasza święta, zamarła Polska uosobiła się, odfotografowała w tej olbrzymiej, przerażająco pięknej ruinie.” „Dzienniki”
- „Byliśmy na Karczówce, przelecieliśmy ją jak szaleni, byliśmy na górze, gdzie były kopalnie ołowiu,[gdzie] znaleziono owe trzy tradycyjne żyły ołowiu. ” „Dzienniki”
- „Odwieczna katedra była pusta zupełnie. Zimny mrok zaściełał jej całą nawę i kąty, a Marcinek szukał jeszcze bardziej skrytego miejsca. Znalazł je w ciemnym przejściu pod chórem.” „Syzyfowe prace”
- „Byłem w Bodzentynie (…) W kościele znalazłem pomnik biskupa Krasińskiego. Nad grobowcem z brunatnego marmuru stoi napis: In duobus periculosis interregnis ecclesiae Cracoviensi praefuit.” „Dzienniki”
- „Rok temu podpisałem się w kapliczce Janikowskich u Św. Katarzyny. Rok temu… w co wierzyliśmy, jakeśmy myśleli, cośmy kochali?...Wszystko to dziś wygląda inaczej!” „Dzienniki”
- „ Byłem w Bodzentynie, by rzucić jeszcze okiem na ruiny zamkowe, zatlić w pamięci wątek wspomnień o tym uroczym miejscu (…) ruiny – piękne jak wszystkie historyczne ruiny ….” ”Dzienniki”
- „Miało to miejsce w sali portretowej w zamku, byłej rezydencji biskupów krakowskich. Wobec portretu Sołtyka śpiewano wówczas hymn: Boże, cesarza chroń! ” „Dzienniki”
- „Cudne to miejsce – po obu stronach piętrzą się dwie strome góry: Radostowa i Kamień. Szczególniej Kamień jest piękną! Poprzerzynała wąwozami, porosła niezmiernie gęstym lasem brzozowym. Majestatycznie jest piękną! Coraz bardziej kocham te miejsca na naszej polskiej ziemi. Stałem długo i patrzyłem oczyma duszy na te majestatyczne córy matki-natury.” „Dzienniki”
- „Wbiegłem do naszego kościółka. Stary przyjaciel! Usiadłem w kącie i marzyłem (…) że pod murem tego kościoła grywałem w piłkę.” „Dzienniki”
|